poniedziałek, 5 marca 2012

Zaginiona przeszłość Langenöls

Dla kogoś kto bardzo mocno pasjonuje się historią regionu obcowanie i fizyczne dotykanie czy nawet kolekcjonowanie pamiątek przeszłości jest niczym delektowanie się wybornym winem przez konesera szlachetnych trunków. I to jest pierwsza myśl, która mi się ostatnio nasunęła. Jednak owa radość nie jest tak naprawdę pełna. Bo o ile sama sposobność zobaczenia zdjętej kuli, krzyża i wiatrowskazu na własne oczy i z bliska oraz udokumentowanie tego wydarzenia jest dość pasjonujące, pobudzające radość i wyobraźnię, to już sam fakt, że kula została perfidnie ograbiona z dokumentów, o których istnieniu wiemy ze źródeł niemieckich, jest niestety bardzo zasmucający. Na szczęście Niemcy mieli w zwyczaju robić odpisy dokumentów i lokowali je w archiwach bądź publikowali je w ramach różnych publikacji. I to jest w tym kontekście bardzo pocieszające. Dotąd nie znamy treści pierwszego dokumentu, o ile w XVIII wieku taki sporządzono (na co zresztą wskazuje pewien niewielki fragment kroniki pastora Oswalda Kadelbacha z 1859 roku), ale znamy treść tego, który został napisany w 1936 roku podczas ostatniego remontu starego kościoła przed II wojną światową. Rewelacji nie ma, bo w zasadzie jest to opis prac oraz wykaz osób oraz firm, które włączyły się w to dzieło z lat 1936-1938. Jeśli zaś chodzi o wspomnianą przeze mnie grabież dokumentów z kuli, to prawdopodobnie - tak wynika z mojego rozeznania - dokonano jej w latach siedemdziesiątych, za czasów ks. Józefa Zarembskiego, który proboszczował w Olszynie w latach 1955-1981. To wtedy poprawiano elewację i dach kościoła, i wtedy też musiało dojść do tego, nad czym tak bardzo boleję. Jestem jednak świadomy, że takie sytuacje w czasach komuny zdarzały się często i to w atmosferze odwetu na Niemcach za wszystkie krzywdy z czasów wojny. I dotyczy to nie tylko szpicu wieży, ale i grobowca pod nią oraz jeszcze kilku innych miejsc.
Przedmioty, które zostały zdjęte z wieży do renowacji powrócą na nią za dobrych parę tygodni. To oryginalne XVIII-wieczne elementy wykończenia budowli, które w 1936 roku poddawane były restauracji, o czym świadczą prezentowane niżej archiwalne fotografie. Przy braku dokumentów pisanych, które z całą pewnością były zdeponowane w kuli, najcenniejszą częścią szpicu w tej chwili jest wiatrowskaz w kształcie chorągwi. Z jednej strony jest ona wykończona niewielką kulistą tarczą a po przeciwległej stronie jest strzałka. Środek wiatrowskazu to miedziana tarcza, na której wycięte zostały inicjały barona Abrahama Ernsta von Döbschütz (AEvD), właściciela Majątku Zamkowego - nieistniejącego dziś a zlokalizowanego na terenie tzw. resztówki, z którego pozostały dziś jedynie zabudowania mieszkalne dla służby, park zamkowy i resztki popałacowego gzymsu gdzieś w trawie - oraz rok 1711, czyli data zakończenia budowy wieży. Warto przy tym powiedzieć jeszcze, że także grobowiec pod wieżą jest miejscem spoczynku doczesnych szczątków fundatora i jego rodziny (dziś niestety mocno zdewastowany, ale o tym innym razem), o czym dowiadujemy się z treści epitafium przy wejściu do wieży. I choć wejście do grobowca znajduje się na środku kościoła, to przez nieprzemyślany i niestety brzemienny w negatywnych skutkach dla substancji świątyni sposób jego zaślepienia (zalanie betonem i zablokowanie przepływu powietrza w grobowcu) do momentu jego otwarcia nie poznamy tego co zostało wyryte na piaskowcowych płytach nagrobnych.
Myślę, że warto będzie wystąpić do Archiwum Państwowego, by poznać treść pierwotnego dokumentu i zobaczyć jak wyglądają kopie. Poza tym jest też taki pomysł, by po odnowieniu szpicu wieży włożyć do kuli kopie archiwalnych dokumentów i dodać też coś od nas współczesnych, podobnie jak to uczyniliśmy przy renowacji pomnika Matki Bożej przy kościele parafialnym.
Skontaktowałem się już także z potomkami Abrahama Ernsta von Döbschütz. Wyrazili oni radość i wdzięczność nie tylko za informacje o tym przedsięwzięciu i zdjęcia, ale przede wszystkim za trud odnowienia szpicu podejmowany przez parafię, by nadal był on świadectwem dawniej władającej Olszyną rodziny von Döbschütz.
Poniżej fragment tłumaczenia książki ks. Hermanna Hoffmanna z 1939 roku nt. wieży przy kościele Podwyższenia Krzyża Św. w Olszynie oraz galeria zdjęć. Na koniec jako suwenir kilka fotek starej XIX-wiecznej tarczy zegarowej z kościoła parafialnego. 

  
Hermann Hoffmann. 
Katholische Pfarrkirche zu St. Hedwig, Greiffenberg Schlesien mit den Filialkirchen Langenöls, Schosdorf, Welkersdorf. 
Greiffenberg Schl.-Breslau 1939. SS.46-48. 
Tłumaczenie z jęz. niemieckiego: Artur Grabowski.



Kirchturm – Wieża kościelna

Po stronie południowej (odwrotna strona wsi) stoi okazała barokowa wieża, która została wybudowana w latach 1709-1711. Architektonicznie z budowlą kościoła nie jest ona związana, tak że ona daje wrażenie [wolno stojącej – przyp. tłum i red.] dzwonnicy. Dziesięć schodów z piaskowca prowadzi na górę ku głównemu portalowi [wejściu], którymi wchodzi się do przedsionka (holu) wieży, pod którą znajduje się kruchta. Nad nim [tym wejściem - przyp. tłum.] stosownych wyjaśnień udziela inskrypcja [napis], który wykonany jest w kunsztownym epitafium z piaskowca w formie herbu przy wieży nad wejściem. Napis głosi:

Dieser Eingang
errinert die Sterblichen des Ausganges aus diesem Leben
denn hier öffnet sich eine Totenkammer
welche im Leben zur Ruhe-Stätte unserer Gebeine bereitet ward
von dem Weyl. Wohlgeboren Herrn
Herrn Abraham Ernst von Dobschütz und Schadewald
Erbherrn auf Langenölse, Steinbach, Stöckigt und Mittel-Stonsdoef
Jhrer Königl. Majest. in Pohlen und Churfürstl. Durchl. zu Sachsen
wohlmeritiert gewesener Hauptmann
der da in diese Zeitlichkeit geboren d. 3. Juli 1676 in dem
H. Mittel-Stonsdorf
und Selbige wiederum gesegnet d. 23. Mart. 1722
Also sein gantzes Leben gebracht auf 46 Jahre weniger 4 Wochen
und 2 Tage
Und in Selbigen 17 Jahre und 17 Wochen in Höchstvergnügter Ehe
gelebet mit Titl. pleno Frauen Frauen Juliane Charlotte
nunmehr verwittibter von Dobschütz geb. Mauschwitz
Da nun seine Meriten und guten Eigenschaften auch bei der Nachwelt
ein Ehrenvolles Gedächtnis verdienen
So giebt dieses von der Frau Wittib vor ihrem Abzuge gestiftete
Denkmal hierzu die Anleitung auf künftige Zeiten
und stellet zugleich ein Zeugnis
Wie groß ihr Schmerz und ihre Liebe
welche beide ihren Thränen die Aufschrift anweisen

Dulce meum terrae et coeli

Ja: Sie ehret den Gemahl mit diesem Leichenstein
Läßt aber selbst ihr Hertz Sein lebend Grabmahl sein.

Unter der linken allegorischen Figur:
Die Rechte Klugheit hat im Himmel guten Rath
Unter der rechten:
Wenn Tapferkeit ein Werk der Ehren vor sich hat.


***

To wejście
Przypomina umarłych, którzy wyszli z tego żywota,
Ponieważ tu otwiera się izba umarłych,
Którzy gotowi byli za życia do tego, by ich kości spoczęły w pokoju
Dobrze urodzony Pan na włościach [wsiach]
Pan Abraham Ernst von Dobschütz und Schadewald
Dziedzic na Olszynie, Kałużnej, Krzewiu i Staniszowie Średnim
Jego Królewskiej Wysokości w Polsce i Książęcej Mości Elektorowi Saksonii
będącym zasłużonym kapitanem,
który w tych czasach urodzony dn. 3 sierpnia 1676
w majątku Staniszów Średni
a zmarł zaś szczęśliwie dnia 23 marca 1722
Tak więc swoje życie zakończył w 46 roku mniej o 4 tygodnie
i 2 dni
A w szczęśliwym 17 lat i 17 tygodni świętym związku małżeńskim
przeżył z Titulo pleno Panią Juliane Charlotte
odtąd wdową von Dobschütz z domu von Mauschwitz
Ponieważ przez jego zasługi i dobre cechy charakteru także u potomnych
na czcigodną pamięć zasłużył
Tak służy temu przez Panią Wdowę jemu ufundowany
pomnik z pouczeniami na przyszłe czasy
i stawiając zarazem świadectwo
Jak wielki był jej ból i miłość
Które jej łzy głoszą


Dulce meum terrae et coeli


Tak: Ona czcząc małżonka z tą płytą nagrobną
Pragnęła by jej serce było żywym Jego grobowcem.


Pod lewą alegoryczną figurą:
Prawa mądrość posiada w niebie dobrą radę
Pod prawą:
Jeśli ofiarność jest sama w sobie dziełem honoru.


W 1936 wykonana została naprawa wieży, także wielokrotnie strzelisty hełm wieży odnawiano i znaleziono tam dokumenty, którym następujący tekst dopisano:

In rei memoriam
Im Jahre des Heiles 1936, als Seine Heiligkeit Papst Pius XI. das sichtbare Oberhaupt der heiligen Kirche Gottes war, Adolf Hitler Führer und Reichskanzler der Deutschen Reiches, Adolf Cardinal Bertram Erzbischof von Breslau, Augustin Hanke Pfarrer von Greiffenberg Schl., Edmund Behrendt Kaplan daselbst und Fritz Schieb Lehrer und Kantor an der katholischen Volksschule zu Langenöls, wurde der Kirchturm der katholischen Filialkirche Langenöls einer umfassenden Erneuerung unterzogen und auch die Instandsetzung des Inneren der Kirche durch Wiederherstellung der Kassettendecke, Anstrich der Wände, neue Fenster und Anbringen der Beleuchtungskörper eingeleitet.
Die Bauarbeiten am Turm führte die Firma Reiske und Heidrich aus Lauban, im Inneren Bauunternehmer Aug. Kiesewalter aus Greiffenberg Schl., die Klempnerarbeiten Bruno Merkert, Dachdeckmeister Erwin Michael, beide aus Lauban, die Steinmetzarbeiten Haupt aus Langenöls, die Malerarbeiten Kunstmaler Schneider mit seinen Gehilfen Kassube und Kudella aus Breslau, und unter Mitwirkung des Malermeisters Paul Meyer und Sohn aus Langenöls, die Tischlerarbeiten Karl Herrmann aus Greiffenberg Schl., die Schlosserarbeiten Josef Dambon aus Langenöls, die Glaserarbeiten Richard Süßmuth aus Penzig O.L., die Bildhauerarbeiten F. A. Boesken aus Liegnitz, die Installation Fritz Stöckel aus Langenöls.
Mitglieder des Kirchenvorstandes sind: 1. Tischler Theodor Herkt, 2. Stellmachermeister August Scholz, 3. Bildhauer Rudolf Kohl, 4. Tischler Georg Schönborn, 5. Fabrikbesitzer Josef Dambon, 6. Kunstgärtner Hieronymus Kupka.

Langenöls, 8. November 1936

***

In rei memoriam
W roku świętym 1936, kiedy widzialną Głową Świętego Kościoła Bożego był Jego Świątobliwość Papież Pius XI, Wodzem i Kanclerzem Rzeszy Niemieckiej był Adolf Hitler, Arcybiskupem we Wrocławiu był Adolf Kardynał Bertram, Proboszczem w Gryfowie Śląskim był Augustyn Hanke, Wikariuszem był Edmund Behrendt a nauczycielem i kantorem przy katolickiej szkole powszechnej w Olszynie był Fritz Schieb, wieża kościelna kościoła filialnego w Olszynie poddana została odnowieniu, a także rozpoczęta została renowacja wnętrza kościoła przez restaurację stropu kasetonowego, malowanie ścian, nowe okna i zainstalowanie reflektorów oświetleniowych.
Prace budowlane na wieży prowadziła firma Reiske und Heidrich z Lubania, we wnętrzu przedsiębiorstwo budowlane Aug. Kiesewalter z Gryfowa Śl.. prace blacharskie Bruno Merkert, mistrz dekarski Erwin Michael, obaj z Lubania, prace kamieniarskie głównie z Olszyny, prace malarskie artysta malarz Schneider ze swoimi pomocnikami Kassube i Kudella z Wrocławia, a przy współudziale mistrz malarski Paul Meyer i Syn z Olszyny, prace stolarskie Karl Hermann z Gryfowa Śl., prace ślusarskie Josef Dambon z Olszyny, prace szklarskie Richard Süßmuth z Penzig O.L., prace rzeźbiarskie F. A. Boesken z Legnicy, instalację Fritz Stöckel z Olszyny.
Członkami zarządu kościelnego są: 1. stolarz Theodor Herkt, 2. kołodziej August Scholz, 3. rzeźbiarz Rudolf Kohl, 4. stolarz Georg Schönborn, 5. fabrykant Josef Dambon, 6. ogrodnik Hieronymus Kupka.

Langenöls, 8. listopada 1936










 

 



Ato kilka fotek jako suplement...