czwartek, 1 marca 2012

„L'Osservatore Romano” po polsku w internecie

We współpracy z polskim miesięcznikiem „L'Osservatore Romano” papieski dziennik ukazuje się w wersji internetowej również po polsku.
Pod adresem www.osservatoreromano.va dostępne są w sieci przekłady ciekawych artykułów codziennego wydania gazety Stolicy Apostolskiej.
Dzień po dniu na stronach witryny watykańskiej można znaleźć teksty opisujące działalność Ojca Świętego, artykuły o kulturze, analizy najbardziej kontrowersyjnych kwestii międzynarodowych, komentarze ekonomiczne i przegląd życia Kościoła w świecie.
Odwiedzając witrynę można także korzystać z archiwum, które każdego dnia staje się coraz obszerniejsze. Inicjatywa polskiego miesięcznika „L'Osservatore Romano” umożliwia natychmiastowy i bezpośredni dostęp do ważnych informacji płynących z Watykanu.

niedziela, 26 lutego 2012

Pracownicy OFM i moja babcia


Dokładnie dzisiaj mija pierwsza rocznica śmierci mojej babci - Janki. Im bliżej był ten dzień, tym bardziej intensywnie myślałem o tym wszystkim co jest z nią związane. Przybyła do Olszyny w połowie lat pięćdziesiątych XX wieku z tzw. "centrali", a konkretnie z wioski o nazwie Przedbórz w powiecie Kolbuszowa na Rzeszowszczyźnie. Na wielu zdjęciach, jakie po niej mi pozostały rysuje się obraz radosnej i do tego całkiem serdecznej kobiety. Kobiety - to dodać należy - nie bojącej się pracy. Przez długie lata związana była z Olszyńskimi Fabrykami Mebli. Stąd jedno zdjęcie, które bardzo mi się podoba, chciałbym dziś pokazać. Ma ono wartość niezwykłą (nie tylko ze względu na walory rodzinne) i historyczną. To grupowe zdjęcie pracowników OFM w połowie lat pięćdziesiątych. Dwie twarze na tej fotografii rozpoznaję - to twarz mojej babci i p. Bogdanowicz (obie w środkowym rzędzie) - reszty jakoś nie kojarzę. Ciekawe czy ktoś z tamtych czasów coś jeszcze pamięta i czy posiada takie ciekawe zdjęcia jak to sprzed ponad pięćdziesięciu lat.

piątek, 24 lutego 2012

Ewangelicy w Olszynie

Zbigniew Madurowicz

Istotną datą w dziejach granicy na Kwisie był rok 1635, kiedy to rzeka nabrała charakteru granicy państwowej, gdyż Górne Łużyce przeszły pod władanie saskich Wettynów. Przyłączenie do Saksonii było niezwykle korzystne dla mieszkańców, gdyż tym samym na Łużyce nie dotarła prowadzona przez Habsburgów polityka nietolerancji wobec innowierców. Nie ominęła ona natomiast Śląska.

środa, 22 lutego 2012

Orędzie Benedykta XVI na Wielki Post Anno Domini 2012


«Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i do dobrych uczynków» (Hbr 10, 24)
 
Bracia i siostry!
Wielki Post ponownie daje nam sposobność do refleksji nad tym, co stanowi centrum życia chrześcijańskiego – miłością. Jest to bowiem odpowiedni czas, abyśmy z pomocą Słowa Bożego i sakramentów odnowili naszą drogę wiary, zarówno osobistą, jak i wspólnotową. Jest to droga pod znakiem modlitwy i dzielenia się, milczenia i postu, w oczekiwaniu na radość paschalną.

W tym roku chciałbym przedstawić parę myśli w świetle krótkiego tekstu biblijnego, zaczerpniętego z Listu do Hebrajczyków: «Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i do dobrych uczynków» (10, 24). To zdanie występuje w perykopie, w której natchniony pisarz zachęca do pokładania ufności w Jezusie Chrystusie jako Najwyższym Kapłanie, który wyjednał nam przebaczenie i dostęp do Boga. Owocem przyjęcia Chrystusa jest życie według trzech cnót teologalnych: należy przystępować do Pana «z sercem prawym, z wiarą pełną» (w. 22), by trwać niewzruszenie w nadziei, którą wyznajemy (por. 23), troszcząc się nieustannie wraz z braćmi o «miłość i dobre uczynki» (por. 24). Mówi się też, że dla umocnienia tej ewangelicznej postawy ważne jest, by uczestniczyć w spotkaniach liturgicznych i modlitewnych wspólnoty, mając na względzie cel eschatologiczny: pełną jedność w Bogu (por. w. 25). Skupię się na wersecie 24, który w paru słowach przekazuje cenną i zawsze aktualną naukę na temat trzech aspektów życia chrześcijańskiego; są nimi troska o bliźniego, wzajemność i osobista świętość.

wtorek, 21 lutego 2012

Z MOJEJ SZUFLADY: Litania

Szczypta poezji z mojej szuflady... Czasem są takie dni, kiedy najlepszym sposobem na wyrażenie siebie jest osobista walka, czy też współzawodnictwo ze słowem, którego moc jest wciąż nieokiełznana, wielka i nieprzenikniona. Słowem można zmienić wszystko - historię, życie, samego siebie i innych...
Od lęku duszę moją
smutkiem otuloną
- wybaw mnie
Od błędu na rozstaju
decyzji moich
- wybaw mnie
Od niepewności radość
zabijającej ostrzem swym
- wybaw mnie
Od wszelkiej złej myśli
na marginesie życia zapisanej
- wybaw mnie
Od miłości do Ciebie
zrodzonej w cierpieniu
- wybaw mnie
Od daremnego szukania
słońca Oblicza Twojego
- wybaw mnie
(ADG - listopad 2011)

poniedziałek, 20 lutego 2012

ZAPOMNIANE PRAWDY: Kilka duchowych myśli

Sługa Boży abp Fulton J. Sheen

Gdybym nie był katolikiem i chciałbym znaleźć prawdziwy Kościół w dzisiejszym świecie, szukałbym takiego Kościoła, który nie żyje w zgodzie ze światem; innymi słowy, szukałbym Kościoła, którego świat nienawidzi.

Źródło: Przedmowa do "Radio Replies Vol. 1", 1938 r.
 

***
Brak szacunku dla autorytetu będący efektem idiotyzmu, w myśl którego każdy człowiek jest swoim własnym wyznacznikiem tego, co jest dobre, a co złe, przerodził się obecnie w epidemię samowoli.

Źródło: "Way to Happiness", 1954 r., str. 95.

***
Im więcej rzeczy materialnych człowiek potrzebuje do szczęścia, tym większa jest szansa na to, że popadnie on w zwątpienie i rozpacz.

Źródło: "Way to Happiness", 1954 r., str. 43.

niedziela, 19 lutego 2012

Langenöls / Olszyna w przyszłości - niemiecka wizja z przełomu stuleci

Zastanawiałem się gdzie podziałem to zdjęcie, które poniżej prezentuję. W końcu znalazłem. Trochę przypadkiem, trochę celowo... Kopię tej karty pocztowej dostałem wiele lat temu w liście z życzeniami świąteczno-noworocznymi od mojej dobrej znajomej z Niemiec - córki niemieckiego nauczyciela i kantora katolickiego Fritza Schieb'a, która swego czasu bardzo obficie obdarowała mnie zdjęciami i materiałami z ze starej Olszyny. Chciałem tą pocztówkę pokazać na stronie jeszcze w grudniu 2011 roku, ale gdzieś mi to umknęło. 
Pocztówki tego typu to nic nadzwyczajnego, choć to rzecz bardzo ciekawa i inspirująca. Tak Niemcy wyobrażali sobie przyszłość Olszyny z latającymi balonami, tramwajami, zeppelinami itp. Zapewne gdyby nie fatalny dla III Rzeszy wynik wojny i gdyby nie było zmiany granic, to Olszyna miałaby dziś znacznie inne oblicze. Co do tego nie ma wątpliwości. Jednak historia - jak to kiedyś powiedziała mi moja nauczycielka - to nie jest nauka o gdybaniu "co by było gdyby", więc nie ma o czym mówić. W każdym razie taki widoczek, dość fantastyczny, jest sympatycznym wyrazem wyobraźni naszych poprzedników - poprzednich mieszkańców Langenöls/Olszyny. Ten miły widoczek publikuję z myślą o tych, którzy z pasja rozwijają dzieje naszej mieściny i starają się, by o jej przeszłości nie zapomniano. Mam w zanadrzu jeszcze kilka ciekawych rzeczy (m.in. kolorowe zdjęcia Olszyny z czasów wojny), więc wkrótce znowu coś nowego zaserwuję...


środa, 15 lutego 2012

Poczta w Langenöls

Zbigniew Madurowicz

Urząd pocztowy w Olszynie powstał na długo przed przejazdem pierwszego pociągu. Fritz Käbisch w swojej książce opisującej dzieje Olszyny podaje, iż na karcie kursu pocztowego z 1774 roku wspomina się pędzącą konno pocztę na trasie z Lubania do Jeleniej Góry z zaznaczonym przystankiem w Langenöls. Oczywiście pocztylion na trasie poruszał się ze średnią prędkością 6,5-7 km, a jedynie wjazd do spotykanej miejscowości był szybszy i przy dźwięku trąbki lub rogu.

niedziela, 12 lutego 2012

Początki nauczania w Olszynie

Zbigniew Madurowicz

O pierwszych szkołach na terenie Olszyny i okolicy możemy mówić dopiero od połowy siedemnastego wieku. Oczywiście miejscowi panowie kształcili swoje dzieci, jednak o początkach powszechnego kształcenia można mówić od momentu reformacji, kiedy to idąc za nauką Lutra w zakrystiach rozpoczęły swoją działalność niedzielne popołudniowe szkoły.